czwartek, 23 lutego 2017

Przystanek numer trzy: Mediolan - pokorne cielę dwie matki ssie

London Fashion Week za nami. Ci, na których liczyłem, pokazali na co ich stać. A na szczególną uwagę zapracowali...

J.W.Anderson po raz kolejny przeszedł samego siebie, tworząc tym razem kolekcję bardzo kobiecą ("Über-feminine"), gdzie każde wyjście modelki prezentowało: "one look, one idea, clearly inked".
Oprócz nieoczywistych form, zestawień kolorystycznych czy połączeń materiałów, których u Jonathana zawsze pełno, na wybiegu zaprezentowane zostały futra, temat dotąd omijany. Pojawiły się również skórzane bolerka, spódnice lub sukienki ozdobione piórami (często w formie bombki), a także sporo drapowań oraz lejących i błyszczących tkanin. Zaś kultowa torebka #PierceBag urozmaicona została pasmem długich frędzli.






















U Christopher'a Kane'a jak zwykle dużo się działo, ale "w tym szaleństwie jest metoda", która gwarantuje Kane'owi pozycję jednego z najlepszych. Tylko spójrzcie.




























Erdem konsekwentnie rozwija swoją estetykę, łącząc historię z etnicznością (sam jest pół Anglikiem pół Turkiem), czego wynikiem są grube, bogato zdobione i błyszczące niczym tureckie dywany tkaniny oraz formy - przywodzące na myśl tureckie księżniczki skrzyżowane z młodą damą z pogranicza XVIII i XIX wieku.






























Na koniec trochę czerni (z nutą szarości) od Gareth'a Pugh. Jest coś takiego w tej kolekcji, co przyprawia mnie o lekkie dreszcze. Wyzierający z jej wnętrza mrok, powaga i nieokiełznana siła, do tego coś na kształt brudu i niebezpieczeństwa - niesamowite. Kumulacja skrajnie różnych emocji, zamknięta w różnych odcieniach jednego koloru. Jeszcze ten make-up... W punkt.




























Londyn Londynem, ale trzeba jechać dalej. Mediolański Tydzień Mody. W prawdzie docieramy do Mediolanu z lekkim poślizgiem, ale bez obaw - na to co chciałem, zdążyliśmy. ;)
Pierwszy dzień bez dwóch zdań należał do Alessandro Michele i jego najnowszej kolekcji dla domu mody Gucci. Mówią o niej wszyscy, ciut mniej o jego nowej fryzurze (image'u?).
Dzień dzisiejszy, to pokazy m.in. Max Mary, Fendi, Emilio Pucci, Prady - właśnie udało mi się obejrzeć cały (prawie) na żywo, jak i Moschino (dziś wieczorem), który przy dobrych wiatrach - dosłownie i w przenośni - również uda mi się zobaczyć "osobiście". ;)


Milan Fashion Week trwa! A na Naszej pokazowej liście znajdują się jeszcze: Versace, Diesel Black Gold, SportmaxEmporio i Giorgio Armani, Etro, Tod's, Antonio Marras, Bottega Veneta, Jil Sander, Marni, TrussardiSalvatore Ferragamo, MSGM oraz Dolce & Gabbana. Jednym słowem: będzie się działo! :D


Do usłyszenia!,
Q

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz