wtorek, 21 czerwca 2016

FASHION & STYLE OF Q x Korso #2

Niby oczywista oczywistość, a jednak! Nie każdy wie czym jest, o co tak naprawdę w nim chodzi, kto go ma, a kto nie. Nawet tzw. eksperci mają z nim problem. O czym mowa? O stylu. "Styl? A co to takiego?" to tytuł mojego drugiego felietonu opublikowanego na łamach Tygodnika Regionalnego Korso. Udanej lektury. ;)


„Styl? A co to takiego?” 

Diana Vreeland – legendarna redaktorka mody amerykańskiego Harper’s Bazaar, a także redaktor naczelna Vogue’a w latach 1963-71, mawiała: „Styl jest wszystkim, bez niego jest się niczym.”

Moda na przestrzeni lat wylansowała rozmaite style, będące odzwierciedleniem danej epoki, idei, wydarzeń społecznych i kulturowych. A nawet buntu. Punk, ostatni autentyczny styl subkultury młodzieżowej, w latach swojej świetności – przełom lat 70 i 80 – był niczym innym jak modowo-politycznym manifestem. Członkowie tej grupy przyznawali obu płciom równe prawa, a także swobodę w kwestionowaniu lub negowaniu przyjętych pojęć kobiecości i męskości. Symbole punka tj. ekscentryczny wygląd, prowokacyjne symbole czy groteskowe makijaże, po dziś dzień inspirują światowej sławy projektantów mody. Od „mamy” punka – Vivienne Westwood, po Marca Jacobsa i nieco młodszego – J.W.Andersona włącznie. Dała nam również tych, którzy dzięki swoim czynom, wypowiedziom, barwnym osobowościom oraz oryginalnym kreacjom, zapisali się na kartach historii mody jako ikony stylu. Coco Chanel uświadomiła kobietom, że niepotrzebny jest im gorset. Z kolei Marlena Dietrich udowodniła, że spodnie nie są wcale zarezerwowane dla mężczyzn i jest w nich równie dobrze mężczyznom, jak i kobietom. Zaś Marlin Monroe pokazała, że śpiąc otulona jedynie Chanel No 5, jest równie stylowa, co prowokująca. I tak proste zdanie, wypowiedziane w reklamie perfum, przez odpowiednią osobę, w odpowiedni sposób, zyskało miano kultowego. To właśnie jest styl. To „coś”, co sprawia, że zwykłe zdanie nabiera mocy. Czyn, zmienia poglądy ludzi, a wypowiedziane słowa mają wpływa na bieg historii. Nie wiadomo skąd się bierze. Przychodzimy z nim na świat, albo odkrywamy go wraz z wiekiem. Szlifujemy niczym diament lub przy pomocy specjalistów uczymy się niczym umiejętności czytania. Styl to nie tylko ubrania. Na szczęście, choć nie każdy o tym wie. Wpływ na to, czy ktoś posiada styl czy też nie, ma wiele czynników. To, co mówimy, myślimy, robimy, jakie książki czytamy, jakie filmy oglądamy czy – i tutaj małe zaskoczenie – komu i dlaczego dajemy „łapkę w górę”, ma ogromne znaczenie. Dlaczego? Bo świadczy o naszych poglądach, przekonaniach, naszym charakterze i osobowości. Buduje nas jako ludzi, istoty myślące i świadome tego kim jesteśmy i co sobą reprezentujemy. I choć wielu może uznać to za kompletną bzdurę, ot! wydumaną myśl lub ideologię dorobioną koszulce i spodniom, to niestety, ale muszę was rozczarować. Tak naprawdę o to w tej całej modzie chodzi. O nas samych. O nasze wnętrze. O „środek”, którego często ozdobą jest postawiony kołnierzyk w koszulce polo lub rybaczki wdzięcznie zestawione z sandałem na rzepy.
Styl to klasa i wyrobiona estetyka. To prawda i ogromna samoświadomość. Zarówno w byciu sobą, jak i w noszeniu ubrań. To dzięki nam nabierają wyrazu i przysłowiowego życia. Nigdy na odwrót. Styl to także wybór. Nie zawsze trafny, ale przecież nikt z nas nie jest nieomylny. Nawet najlepszym, zdarza się czasami potknąć. Ważne, że próbujemy. Eksperymentujemy, uciekamy przed banałem, kreujemy coś nowego, wyjątkowego, a przy tym – prawdziwego. I w końcu styl to również wielka konsekwencja. Spójność pomiędzy tym, co w środku, a tym, co na zewnątrz. Myślę, że nie sposób się nie zgodzić z tym, co mówiła Pani Diana. Dzisiaj, kiedy wyjście „gwiazdy” w sukience i pantoflach staje się obiektem westchnień, a w oczach innych – często „ekspertów” – wzorem do naśladowania, posiadanie stylu, jest czymś unikatowym. A odkrywanie, tworzenie i pielęgnowanie – godne podziwu. Reasumując, styl jest wszystkim. Ważne, by mieć jakiś styl.

Kuba.Q

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
*Felieton opublikowany został na łamach Tygodnika Regionalnego Korso (str. 26) dnia 21 czerwca 2016r. Nr 25 (1281)

Q

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz