czwartek, 16 czerwca 2016

FASHION & STYLE OF Q x Korso #1

Cześć DziuQusie! :)
Po dwumiesięcznej przerwie, wracam z nowym projektem (i to nie jednym heh). ;)
Jest mi niezmiernie miło Was poinformować, iż zostałem felietonistą w Tygodniku Regionalnym Korso, gdzie co tydzień można będzie przeczytać tekst mojego autorstwa. Można także, zapytać mnie drogą mailową o wszystko, co związane z modą i stylem, a ja z przyjemnością odpowiem na łamach pisma. Śmiało, nie gryzę. ;)
We wtorek tj. 14 czerwca opublikowany został pierwszy felieton pt. "W grupie siła. Czy aby na pewno?" Postanowiłem, że specjalnie dla tych, którzy nie mogą, nie mają jak lub po prostu - nie czytają "papieru", będę co tydzień zamieszczać swój tekst na blogu. Zatem, nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić Was do lektury i życzyć miłego czytania. :D


W grupie siła. Czy aby na pewno? 

Niby tak. Jakby na to nie patrzeć, to razem raźniej i w ogóle. Otóż, nie zawsze. Jest taka jedna dziedzina, w której ilość, nijak ma się do jakości. Moda, bo o niej mowa, nie uznaje czegoś takiego jak ‘my’, tutaj liczy się ‘ja’ i wszystko to, co z nim związane.

Pamiętam jak pierwszy raz usłyszałem o subkulturach. O punkach, depeszach, skinheadach
i rastafarianach. To było coś. Ci wszyscy młodzi ludzie, wyznający swoje idee, prawa, a do tego te niesamowite stroje. Będące nie tylko przedłużeniem ich osobowości, ale też i tego co robią, myślą
i mówią. Ubrania, wyrażające więcej niż niejeden banalny napis, nadrukowany na podkoszulku. Czyż to nie piękne? Czy nie tym właśnie jest moda? Sposobem na wyrażanie siebie, własnego ja, tego kim jesteśmy. Czy poza trywialną funkcją, do której jest sprowadzana, nie może służyć czemuś więcej? Otóż, może. A przynajmniej powinna. Z czym dzisiaj, niestety jest kiepsko. Dramatycznie źle, po prostu – strasznie. Dajmy na to Mielec, kilkunastotysięczne miasto. Spotkać w nim choć jedną osobę, która na tle reszty wyróżniałaby się swoim strojem, była ubrana interesująco, z polotem, nie tylko modnie, ale też „po swojemu”, graniczy niemalże z cudem. Zdecydowanie łatwiej byłoby, wskazać osoby, które noszą ten sam model butów, niż znaleźć jedną, noszącą koturny. „Czy to coś złego, zapytacie? Mieć takie buty, co to każdy teraz je ma.” Oczywiście, że nie. Niedorzecznym byłoby wyrokować nad słusznością czyjegoś wyboru. Dywagować nad tym czy jest on zły czy może jednak dobry? Bezsensu. Niby po co? Wybór jak wybór – gorszy, lepszy – byleby  świadomy. Nie mniej jednak, być w posiadaniu czegoś co „każdy” ma, jest… słabe. Anna Dello Russo – konsultant kreatywny japońskiego Vogue’a  mawia: „Moda to deklaracja Twojej własnej wolności”.  Hmmm… Patrząc na to jak wygląda dzisiaj ulica, jak jednowymiarowa i przewidywalna się staje, można dojść do wniosku, że w/w wolność, to niczym białe trufle dla wytrawnego smakosza. Tym samym dotarliśmy do sedna sprawy, jakim jest uniformizacja mody. Otóż, od jakiegoś czasu polskiej ulicy, doskwiera pewna przedziwna przypadłość – z każdym dniem, coraz bardziej zaczyna przypominać poligon, gdzie jak wiadomo, moda dawno wywiesiła białą chusteczkę. Najczęstsze objawy to: zachowawczość, brak odwagi, kreatywność poniżej normy, a na dodatek – niedbałość pomieszana z ignorancją. Powikłania: trwała, nieuleczalna nuda. Marazm. Diagnoza wydaje się być przerażająca, żeby nie powiedzieć okrutna. Spokojnie, jest coś co może pomóc. Co to takiego? To moda. Czy to nie dziwne? „Choruje”, a jednocześnie jest lekarstwem? Tak. W swej złożoności, niezliczonych pokładach kreatywności, nietuzinkowych rozwiązaniach stylizacyjnych, ikonach stylu i odwadze, którą niewątpliwie daje, posiada ogromne pokłady stylowej siły. Zatem, do dzieła! Wystarczy ruszyć głową, dać sobie trochę luzu, swobody, puścić wodzę fantazji i być sobą. Trudne? Łatwej powiedzieć, trudniej zrobić. No cóż, nikt nie mówił, że będzie łatwo. Na otuchę i dobry początek, posłużę się tym, co kiedyś powiedział Jonathan Davis: „Śmiejecie się ze mnie, bo jestem inny, a ja śmieję się z Was, ponieważ wszyscy jesteście tacy sami.”

Kuba.Q

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
*Felieton opublikowany został na łamach Tygodnika Regionalnego Korso (str. 27) dnia 14 czerwca 2016r. Nr 24 (1280)


P.S.
A już wieczorem, kolejny wpis. #staytuned ;)

Q

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz