wtorek, 16 lutego 2016

MODELS Bootcamp #MielecFashionWeek2016

Mielec Fashion Week jako wydarzenie promujące szeroko pojętą modę, dba nie tylko o jej twórców, ale też o tych, którzy ww. mode będą prezentować. Wynikiem czego są organizowane drugi rok z rzędu trzydniowe warsztaty dla dziewczyn, które na potrzeby pokazu wcielają się w rolę modelek. Takie zgrupowanie miało miejsce w miniony weekend, podczas którego uczestniczki nabywały wiedzy i umiejętności, niezbędnych w świecie mody. 

Po raz kolejny o bezpieczeństwo, wygodę i przysłowiowy - "dach nad głową" - zadbała obsługa Domów Weselnych "Astoria" w Wadowicach Górnych, za co jeszcze raz serdecznie dziękujemy!



W ciągu niespełna trzech dni wydarzyło się tyle, że nie sposób wyobrazić sobie jak szybko to minęło. W piątek, po zameldowaniu się w "Astroii" i dopięciu wszystkich formalności, jasnym stało się iż "MODELS Bootcamp 2016", właśnie się zaczął. ^_^

Pitching i białe koperty

Jak to zwykle bywa, najpierw należy się przedstawić... A gdyby tak, zrobić to w nieco inny, ciekawszy i mniej oczywisty sposób? Idealną metodą na kreatywne przedstawienie się okazał się być pitching. Metoda, którą okazję miałem poznać dzięki warsztatom z P. Piotrem Buckim podczas Art & Fashion Forum. Nie śmiałbym mówić o sobie jako o tym, który zjadł zęby na pitchingu, ale... Wiedziony pochwałą za to, co sam napisałem o sobie podczas zajęć z P. Buckim, postanowiłem przekazać innym swoją podstawową wiedzę w tej dziedzinie.
Podsumowując, pitching okazał się być doskonałym łamaczem barier międzyludzkich jak i świetną zabawą. #polecamy

Tworzą... ;) 

Co zaś się tyczy białych kopert, to... Do podpisanych imieniem kopert każdy z uczestników warsztatów, mógł wrzucić kartkę lub dwie (heheszki) z miłym słowem. Tym samym powstały słowne pamiątki, przywiezione z wyjazdu.

Catwalk i "Modowy Teleturniej"

Czas trochę pochodzić! Pod okiem Ilony Jankowskiej dziewczyny miały możliwość nauczyć się jak właściwie poruszać się po wybiegu.
A po kolacji... W kapciach na nogach, spotkaliśmy się wszyscy na jadalni by wciąć udział w "Modowym Teleturnieju". Kojarzycie Pana Tadeusza i program "Jeden z dziesięciu"? No właśnie! Tworząc tę zabawę zainspirowałem się formułą tego programu. Dziewczyny mając dwa "życia", musiały sprostać pytaniom z czterech kategorii: moda, branża, modeling i wydarzenia. Najlepsza okazał się być Klaudia Skawińska, która "pokonała" swoje konkurentki, wygrywając tym samym kolację w Restauracji "Weranda" o wartości 50 złotych.


Cały dzień pracy


Następnego dnia, zaraz po śniadaniu, rozpoczął się maraton zajęć i ćwiczeń. Najpierw trochę teorii z pod znaku modelingu. "Modeling w pigułce", czyli o tym jaką rolę pełni modelka w czasie pokazu, jak powinno wyglądać jej portfolio czy co dyskwalifikuje ją w tym zawodzie, opowiedziała Ilona Jankowska.
Po modelingu... czas na trochę mody i stylizacji. O tym jaki typ sylwetki mają dziewczyny, o czym powinny pamiętać przy budowaniu swoich szaf czy jak tuszować mankamenty swojej figury - dziewczyny dowiedziały się od Q. Aaa... czyli ode mnie. ;)

Trochę teorii. Zajęcia poprowadzili Ilona Jankowska i Q

A teraz... Czas się trochę poruszać, czyli kolejny blok nauki chodzenia po wybiegu. Tym razem swoje pięć groszy dorzucił Q. (Znacie mnie, jak już raz zacznę... ;))
Po obiedzie chwila przerwy i... ciąg dalszy nauki chodzenia z przerwą na... mini wywiady. (O promocje i dobry PR trzeba dbać - bez względu na porę dnia i nocy. ;))

Panowie z radia RDN Małopolska i Radia Leliwa

"A kto to nas odwiedził?" Specjalnie dla dziewczyn - w trosce o ich figury i kondycję - zajęcia z fitnessu poprowadziła Pani Joanna Buller. 

Stretching z Panią Asią (Q już się zmył, ale też ćwiczył! ;))

Szybki prysznic i... biegiem na imprezę! #żarcik Jako osoba, co to się zajmuję tym co się zajmuję #nowieszczym, pokusiłem się o zorganizowanie konkursu, celem zwieńczenia tego, o czym radziłem wcześniej.

Przed wyjazdem dziewczyny otrzymały ode mnie pewne wytyczne. Cytuję:

"My dearest,
Wyobraźcie sobie, że jako tzw. new faces modelingu właśnie(!) tzn. w piątek zostałyście zaproszone na branżową (modową) imprezę. Wszystko spoko, tra la la, bum cyk cyk, tylko że impreza jest jutro tj. w sobotę!
Nie ma cie stylisty (heheszki) ani (póki co) zaprzyjaźnionego projektanta – co by wam użyczył jakieś kiecuchny. No cóż… Smutne to, że aż żal. Ale co zrobisz!? Takie życie. Ce la vie - jak to mówią.
Ale… nie ma co sra…, ekhmmm martwić się na zapas. Jako młode, kreatywne i odważne kobietki na pewno, powtarzam na pewno(!) dacie sobie z tym radę. W końcu doczłapałyście się do tego wodopoju, teraz tylko kwestia uszczknąć choć co. No właśnie!
Na szczęście(!) – tak już możecie mi dziękować – znalazł się jeden, co wam co nieco, powtarzam co nieco(!) powiedział – stąd owa wiadomość.
Ale żeby nie było tak pięknie… Przebywacie za domem (jesteście na zgrupowaniu) i zabrałyście ze sobą jedynie 6, powtarzam 6(!) rzeczy!

Mianowicie:
- coś wierzchniego np. marynarkę, płaszcz, pelerynę, palto, ponczo, etc.,
- tzw. górę np. białą koszulę, jedwabną bluzkę, tank top, crop top, t-shirt, etc.,
- tzw. dół np. spodnie cygaretki, klasyczne jeansy, boyfriendy, szorty, ołówek, mini, maxi, midi, rozkloszowaną spódnicę, etc.
- buty np. botki, sandałki, szpilki, platformy, kowbojki, baleriny, kaczuszki, kozaki, uggsy, klapki, Mary Jane, kalosze, czółenka, pantofle, etc.
- jakiś dodatek np. puzderko, kopertówkę, parasol, coś z biżuterii, kapelusz, czapkę, szalik, okulary, rękawiczki, etc.
- jakiś kosmetyk (TUTAJ ograniczenie) w grę wchodzą: albo jakaś szminka albo lakier do paznokci."

Tyle wiedziały do sobotniego popołudnia... Po zajęciach z fitnessu, poproszone zostały o przyniesienie wspomnianych 6 rzeczy na jadalnie (taki mały bazar się nam zrobił #heheszki) i wybranie jednej! Wybór miał być przemyślany i bardzo rozsądny, ponieważ... musiały się wybraną przez siebie rzeczą wymienić z osobą, której imię wylosowały chwilę wcześniej. #tadam
Jeżeli ktoś pyta: "No, ale po co to wszystko?" Odpowiadam: "Dla zabawy!" #anibypoco W całym konkursie chodziło o to by stworzyć: oryginalny, ciekawy i niebanalny look, a także co najważniejsze - zawrzeć w swojej stylizacji "kukułcze jajko". Ocenie podlegały: kreatywność, tzw. 1 element, funkcjonalność i prezentacja. Jury w składzie: Ilona Jankowska, Grzegorz Furgał i Q nagrodziło wyróżnieniami: Paulinę Goryczkę za "1 element", Marikę Konefał za funkcjonalność, Viktorię Tuz za prezentację, a także Aleksandrę Strycharz za kreatywność. Wszystkie dziewczyny otrzymały zaproszenie na kolację do Restauracji "Weranda" o wartości 50 złotych każda. 


Natomiast zwyciężczynią została Klaudia Skawińska, która otrzymała nagrodę w postaci bonu na "poradę stylizacyjną i przegląd szafy" lub "wspólne wyjście na zakupy w ramach personal shoppingu". Obie nagrody o wartości 250 złotych. 

Po lewej, wyróżniona Paulina Goryczka wraz z zwyciężczynią Klaudią Skawińską

Chwila dla reporterów i... czas na after party! ;)


Pielęgnacja i sesja


W niedzielę, jak przystało na prawdziwe modelki, pod okiem Pani Agaty Kozioł z Mary Kay, dziewczyny dowiedziały się jak zadbać o skórę swojej twarzy, by była wciąż piękna i młoda.

Produkty marki Mary Kay

Po pielęgnacji twarzy, odbyły się zajęcia z pozowania przed obiektywem pod przewodnictwem fotografa Kacpra Saramy i Prezes Stowarzyszenia Kulturalnego JARTE - Kingi Bielec.

Zajęcia z fotografem Kacprem Saramą

Konsultacje z fotografem


Reasumując, to był długi i bardzo pracowity weekend dla nas wszystkich. Mamy nadzieję, że było warto... no i że się podobało. :D 

Q