środa, 23 września 2015

#LFW sezon wiosna/lato 2016 i... moralizatorskie wywody pod wpływem chwili.

London Fashion Week za nami. Czas zobaczyć to, o czym pisałem tutaj: FACEBOOK! ;)


VERSUS VERSACE - WIOSNA/LATO 2016


Połączenie włoskiego luksusu ze stylem Anthony'ego, musiało dać taki efekt. Właściwa osoba na właściwym miejscu. Bezapelacyjnie.

Versus Versace Spring 2016

Versus Versace Spring 2016

Versus Versace Spring 2016

Versus Versace Spring 2016

Versus Versace Spring 2016

Versus Versace Spring 2016

Versus Versace Spring 2016

Versus Versace Spring 2016

Versus Versace Spring 2016

Versus Versace Spring 2016

Versus Versace Spring 2016

Versus Versace Spring 2016

Versus Versace Spring 2016

Versus Versace Spring 2016

Versus Versace Spring 2016

Versus Versace Spring 2016

Versus Versace Spring 2016

Versus Versace Spring 2016

Versus Versace Spring 2016

Versus Versace Spring 2016

Versus Versace Spring 2016

Versus Versace Spring 2016

Versus Versace Spring 2016

Versus Versace Spring 2016

Versus Versace Spring 2016

Versus Versace Spring 2016

Versus Versace Spring 2016

Versus Versace Spring 2016

Versus Versace Spring 2016

Versus Versace Spring 2016

Versus Versace Spring 2016


VIVIENNE WESTWOOD RED LABEL - WIOSNA/LATO 2016

Moda Vivienne Westwood nie wymaga żadnych słów. Nie potrzebne są jej jakiekolwiek opisy czy tłumaczenia. To moda, którą się nosi. Ale, nosi tak jak transparent czy plakietkę na piersi - świadomie i dumnie. Dlatego, za nim zaczniecie się zastanawiać, gdzie w tym wszystkim jest "moda", zastanówcie się najpierw - czym w ogóle jest szeroko pojęta moda?


Vivienne Westwood Red Label Spring 2016


Vivienne Westwood Red Label Spring 2016

Vivienne Westwood Red Label Spring 2016

Vivienne Westwood Red Label Spring 2016

Vivienne Westwood Red Label Spring 2016

Vivienne Westwood Red Label Spring 2016

Vivienne Westwood Red Label Spring 2016

Vivienne Westwood Red Label Spring 2016

Vivienne Westwood Red Label Spring 2016

Vivienne Westwood Red Label Spring 2016

Vivienne Westwood Red Label Spring 2016

Vivienne Westwood Red Label Spring 2016

Vivienne Westwood Red Label Spring 2016

Vivienne Westwood Red Label Spring 2016

Vivienne Westwood Red Label Spring 2016

Vivienne Westwood Red Label Spring 2016

Vivienne Westwood Red Label Spring 2016


BURBERRY PRORSUM - WIOSNA/LATO 2016

Subtelna i romantyczna - chociażby za sprawą koronki, a jednocześnie - mocna i charakterna - jak wojskowe mundury, które były jedną z wielu inspiracji do powstania tej kolekcji. Byłbym zapomniał - plecaki znów będą na #topie!

Burberry Prorsum RTW Spring 2016

Burberry Prorsum RTW Spring 2016

Burberry Prorsum RTW Spring 2016

Burberry Prorsum RTW Spring 2016

Burberry Prorsum RTW Spring 2016

Burberry Prorsum RTW Spring 2016

Burberry Prorsum RTW Spring 2016

Burberry Prorsum RTW Spring 2016

Burberry Prorsum RTW Spring 2016

Burberry Prorsum RTW Spring 2016

Burberry Prorsum RTW Spring 2016

Burberry Prorsum RTW Spring 2016

Burberry Prorsum RTW Spring 2016

Burberry Prorsum RTW Spring 2016

Burberry Prorsum RTW Spring 2016

Burberry Prorsum RTW Spring 2016

Burberry Prorsum RTW Spring 2016

Burberry Prorsum RTW Spring 2016

Burberry Prorsum RTW Spring 2016

burberry-s16-43

Burberry Prorsum RTW Spring 2016

Burberry Prorsum RTW Spring 2016

Drogie Panie, taka krótka refleksja przy okazji wyżej wspomnianych kolekcji i nie tylko. Czy zwróciłyście może lub inaczej - czy zwracacie uwagę na to, jak wyglądają twarz i włosy modelek? I błagam Was, nie mówicie mi tu o McQueenie, Margieli czy Gareth'cie Pugh. Pytam o takie, że się tak wyrażę, #normalne pokazy. Na przykład - wyżej wspomniany Vaccarello czy Burberry?
Zapytacie do czego zmierzasz młody chłopcze? A no do tego, że tak Was (tutaj zastosuję pewne uogólnienie, także bez wrzasków!) wszystkie mierzi i trafia jasny niczym niezmącony szlag, że te modelki to takie szczupłe, śmakie i owakie, a koniec końców to anoreksja, bulimia i w ogóle #blee, że nie zwracacie uwagi na całą resztę. No nie oszukujmy się, tak właśnie jest! Nie bez kozery ten temat powraca, co jakiś czas, wzbudzając lament wszystkich obrończyń "kobiecych kształtów".
Nie zrozumcie mnie źle, nie mam jakichkolwiek, ale to jakichkolwiek uprzedzeń do kobiet w "większych" rozmiarach. Ale jeżeli widzę, że taka dajmy na to Bożenka z Grażką (bez nazwisk proszę!) wstawia zdjęcie przysłowiowej "trzcinki" i mlaska, wzdycha, że aż śmiesznie, mówiąc, że to jakiś tam cel i inne duperele, po czym za jakiś czas (dość sprytnie acz nieudolnie) publikuje "wzruszający" i rozckliwiający tekst, o tym jak, to jedna z drugą kocha swoje "kobiece kształty" i naiwnie przy tym pyta - dlaczego, tak jest, że ta i ta w rozmiarze zero, to #cacy, a ta i ta w rozmiarze 40 i 42, to już #bee? Ale, to tak na poważnie? Czy to jakiś mało śmieszny #dowcip?
Naprawdę, w takich momentach mam ochotę podejść do ściany i rypnąć w nią z całych swoich sił. No błagam! Żeby, to jeszcze pisała osoba, taka ot! przysłowiowa Karolcia, co to pączusia opyla jeden za drugim, tłustymi rączkami przeglądając jakiś periodyk, marząc przy tym o nogach gazeli. Ale, osoba z tzw. branży!? Która jakoś się tytułuje i do czegoś aspiruje? Na domiar (złego lub nie) poleca swój "styl"! No to, to już jest lekka przesada!
A o konsekwencji Bożenka słyszała? Takiej na życie i wizerunkowej też?
I tą niezbyt krótką, acz szalenie ważną retrospekcją powrócę do zadanego uprzednio pytania. Drogie Panie, (nawet droższe niż drogie) bądźcie jakie sobie tylko chcecie, ważne żebyście kochały to jak wyglądacie i czuły się w swoim ciele dobrze. Ale, czasami spójrzcie trochę wyżej, nieco ponad kończyny dolne modelek. Tam zazwyczaj jest jeszcze tułów, ręce... no i głowa. (Przynajmniej tak do tej pory było!?) I zwróćcie uwagę na make up. Doceńcie trud, jaki włożyli w niego  makijażyści.
A nóż! zobaczycie, że umorusane powieki węglem, pomarańczowy podkład, sztuczne rzęsiory czy błyszczykowy błyszczyk, nie koniecznie dodają urody. Zwłaszcza jako tzw. turbo miks, czyli - "wszystko co mam, to na siebie dam".
Popatrzcie też na włosy. Czy naprawdę widzicie tam te wyfiokowane fryzury, te sztywne i nienaturalnie wyglądające loki czy (o zgrozo!) - nieludzko zniszczone końcówki?
Na Boga! Do tego naprawdę nie trzeba być Einsteinem! Wystarczy sprawny aparat wzroku, a jak nie to bryle lub zaufana i lojalna przyjaciółka, co to "prawdę Ci powie".
Nie od razu Rzym zbudowano. Do licha ciężkiego! Jak ubraniowo niedomagasz, to przynajmniej kobito jedna z drugą, zadbaj o twarz i włosy. Wystarczy kawałek lustra. No i dobre światło.(Pamiętajcie! Bridget Jones była i jest tylko jedna i tylko ona potrafiła malować się po ciemku, jadąc taksówką. #nie_próbujcie_tego_w_domu)
Naturalność, samokrytycyzm i umiar. Tyle. Czy to wymaga aż takiej filozofii? Chyba nie.
A uwierzcie mi, nie jednego w życiu próbowałem i jeżeli mi się udało, to Wam też powinno. Musi!

Milan Fashion Week już trwa! Także śledźcie FACEBOOKa i widzimy się niedługo! :)

Q







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz