wtorek, 31 grudnia 2013

To, co zostanie na dłużej...

Ostatnio wspomniałem, że pracuje nad swoim własnym podsumowaniem 2013 roku. Owszem tak też było, ale w połowie pisania stwierdziłem, że to jednak nie to. I zacząłem od nowa.
Na początku miało być typowo. Kategorie, miejsca, lepszy, gorszy, itp. Ale w miarę jak przeglądałem inne podsumowania, doszedłem do wniosku, że chodzi mi o coś zupełnie innego. Zaczynając od nowa zadałem sobie pytania: "Co udało mi się zobaczyć w tym roku?", "Co utkwiło mi w pamięci?", "Jak dane wydarzenia na mnie wpłynęły i co mi dały?".
W tym poście chciałem zwrócić Waszą uwagę na to, że są rzeczy, które choć nie zawsze priorytetowe dają bardzo dużo. Każdy ma swoją hierarchię wartości. Dla każdego coś zupełnie
innego będzie czymś wartym przypomnienia. W moim podsumowaniu poza tym, że pokazuje Wam rzeczy dla mnie istotne, to chciałbym też aby każdy z Was zastanowił się, nad tym - "co dla niego było ważne w tym roku?".
Myślę, że Sylwester to świetny moment, aby w czasie zabawy wrócić myślami do wszystkich tych pozytywnych wydarzeń. Bo jeżeli nie teraz to kiedy? Pamiętajmy, że nie zawsze da się nacisnąć przycisk replay...


Było tego trochę, ale zacznę od początku...
 
 
Fashion Weeks - sezon jesień/zima 2013


Haider Ackermann i pokaz, którego nie zapomnę...


 
Alexander McQueen - to jest McQ, tu nie trzeba nic mówić.



J.W. Anderson - męska kolekcja, którą w całości mógłbym mieć u siebie w szafie, no ale... ;)


Louis Vuitton - pokaz, kampania...


 Chanel - Karl, Karl i jeszcze raz Karl!

 


 Dior - J'adore Dior...
 
 


Prada - ten retro szyk - Mi piace


 
Givenchy - coś zdumiewającego...



Wymieniać mógłbym tak długo. Bo kolekcji, które mi się podobały było mnóstwo. W zasadzie nie ma takiej, której za coś bym nie cenił. Ale nie chodzi o wyliczanie, lecz krótkie przypomnienie.
 

 
Niezapomniany koncert jednego z moich ulubionych zespołów tańca.
 
 
 
Musical, który warto oglądnąć, nawet dla samej Ann :)
 
 
 
Lata 20. XX wieku, swingujący Londyn, DiCaprio i Mulligan, kreacje zaprojektowane przez samą Miuccie Prade, muzyka, efekty specjalne - to trzeba zobaczyć!
 
 
 
Świetnie wykonana robota. Aktorzy, choreografie, muzyka, stroje. Wielkie brawa, dla tych którym chciało się to robić. 
 
  
Koncert SWING LATINO TIGO. Tutaj film, ja widziałem ich na żywo. Powiem tak -
ten synchron, choreografie, figury, muzyka, stroje, fizyczność tancerzy i ich profesjonalizm jest godny pozazdroszczenia. I ktoś mi powie, że taniec to nie jest sport. Zapraszam spróbować! :D 
 
 
 
 
 
 
A dzień później kolejny koncert, tym razem mielecka grupa. Wow, co to był za koniec sezonu. Tyle emocji, tyle inspiracji. Świetni tancerze, wielokrotnie nagradzani, wśród nich bliscy znajomi. Chciałoby się powiedzieć: "Więcej takich grup, tancerzy, koncertów, pomysłów i takiego tańca".
 
 
 
Chanel - Haute Couture wiosna/lato 2013
 
 
 
Ellie Saab Haute Couture jesień/zima 2013
 
 
 
Zuhir Murad Haute Couture - w takich momentach zazdroszczę kobietom...
 
 
Sezon wakacji upłynął mi pod znakiem kina ;)
 
 
 
Fajna historia, dla miłośników kina (jak ja) kolejny odlot w zupełnie inny świat.
 
 
 
Choć nie oglądałem pierwszej części, film był super. Poszedłem przyznam się szczerze z nudów (moja wakacyjna przypadłość :P), ale po wyjściu z kina chciałem wrócić na kolejny seans.
 
 
 
Taka bajkowa historia. Komedia jakich pewnie wiele, dla mnie kolejny wieczór z uśmiechem na twarzy. :)
 
 
 
Wakacje kończę świetną premierą. Intrygujący Lily Collins i Jamie Campbell Bower. Ciekawa historia. Mówi się, że będzie to hit na miarę "Zmierzchu". Już nie mogę się doczekać kolejnej części.
 
 
Nowy rok szkolny i nowy sezon filmowy.
 
 
 
Świetny polski film. Prawdziwa, życiowa historia. Poruszony temat łamiący tabu. Konkretny przekaz, świetni aktorzy. Film wielokrotnie nagrodzony. Warto oglądnąć.
 
  
Fashion Weeks - sezon wiosna/lato 2014

 
 Balmain - jak ja kocham lata 80. i ten dom mody
 
 
 

 Prada - i oglądanie tego (prawie) na żywo... ;)
 
 

 
J.W. Anderson - to chyba jedyny projektant, którego męskie kolekcje bardziej mnie pociągają niż damskie :)
 
 
 
 
 Gucci - i moja top topów - Anja <3
 
 

 
 Louis Vuitton - ostatnia kolekcja Marca Jacobsa dla tego domu mody. Jak dla mnie lepszego zakończenia współpracy nie można sobie wymyślić. Przepiękna kolekcja i oszałamiająca scenografia. :)
 
 
 
 A na koniec... Kolekcja Chanel Pre-fall - Paris-Dallas 2013/2014 Métiers d'Art
Karl nigdy nie przestanie mnie zadziwiać. Obawiam się, że nie ma osoby, która mogłaby mu dorównać.
 
 
 
6 listopad. W tym roku pod względem muzyki, jak dla mnie, był to najważniejszy moment. ARTPOP, czyli nowa płyta mojej wspaniałej Mother Monster, Lady Gagi. Ohh...co ja poradzę, że ją tak uwielbiam. Ten głos, muzykę, styl, pomysły. Jest świetną kobietą, artystką, a przede wszystkim zaje....ą piosenkarką. :D 
  
 

 
 
Mój pierwszy horror w życiu. Świetny film. Historia, która idealnie oddaje to, co czuje się będąc "innym". Film, który zrobił na mnie piorunujące wrażenie. Dał mi tyle, wbrew pozorom, pozytywnej energii, mnóstwo inspiracji. Mam nadzieje, że kiedyś powstanie moja Carrie. Moore świetna jak zawsze, a Moretz myślę, że jeszcze o niej usłyszymy.
 
 
 
Koniec roku kończy Don Jon. Przyznam szczerze, że kiedy zobaczyłem pierwszą scenę byłem wściekły. Myślę, sobie: "Czyżby to był mój pierwszy film- KLAPA?!". Ale w miarę jak historia się rozkręcała, zacząłem się do niego przekonywać. A pojawienie się Julianne Moore upewniło mnie, że dobrze zrobiłem idąc do kina. Wart zobaczenia zwłaszcza pod kątem psychologicznym. Wiele mówi o mężczyznach i kobietach.

 
 
Mój 2013 rok upłynął mi przede wszystkim modowo - 11 mini komentarzy w gazecie, - filmowo-odkryłem kolejne swoje uzależnienie, tanecznie i muzycznie. Naukowo - cały czas matura na horyzoncie. Miejmy nadzieje, że nowy 2014 rok będzie równie bogaty w tak inspirujące doznania jak ten poprzedni.
 
 
 
Ponieważ, jest już to ostatnie spotkanie z "Fashion & Style of Q" w tym roku, życzę Wam:
 
Przede wszystkim dużo zdrowia, szczęścia, odwagi i tego, aby ten nowy 2014 rok był jeszcze lepszym i ciekawszym od poprzedniego.

 
Do zobaczenia już w nowym 2014 roku! :D                Q
 
 
 

sobota, 28 grudnia 2013

Trzy w jednym...

Ponieważ lawina podsumowań ruszyła na dobre (ja także opracowuję swoje), postanowiłem wykorzystać ten fakt przy komponowaniu dzisiejszego zestawu. Zdecydowałem, że zastosuję w tym looku trzy męskie trendy dotyczące (koloru-faktury-wzoru), oczywiście zgodne z moim stylem.
Jednym z topowych kolorów w tym sezonie jest camelowy brąz. Ja użyłem go aż w trzech różnych odcieniach. Od złocistej żółci, przez typowy "wielbłądzi", aż po przypalony brąz.
Zawsze będę zwolennikiem stwierdzenia, że "diabeł tkwi w szczegółach", zwłaszcza jeśli chodzi o modę. Sam zwracam na nie ogromną uwagę, także w poszukiwaniu modowych nowinek. Pod ogólną nazwą trendy można odnaleźć podgrupę zwaną mikro trendami. I tak wśród nich odnaleźć można splot XXL. Chodzi tu o to, ażeby splot, w tym przypadku swetrów, był jak największy i widoczny po wierzchniej stronie.
Uogólnić można fakt, iż to właśnie krata wygrała bój o pierwsze miejsce, wśród lansowanych przez wielkie domy mody wzorów. Zaprezentowana w najróżniejszych odsłonach, stylach i kolorach. Ja, dzisiaj wybrałem lekko grungową, dużą kratę, ale w kolorach musztardy i wojskowej zieleni. Cały strój wieńczą szaro-czarna kurtka, męskie botki z aplikacją pasterskiej kraty, a także niezmiennie - czarne bryle.


Fot. A.
 
 













 
Q

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Zbiornik M. - pokazowo.

Wow... Trochę mnie tutaj nie było. Mam wrażenie, że moja interpretacja słów "do zobaczenia wkrótce" powoli zaczyna sięgać granic. :) Niestety, listopad nie należał do najnudniejszych miesięcy w szkole, stąd też to nadużycie.
Ale muszę przyznać, że im dłuższa przerwa, tym powrót do bloga jest ciekawszy i napędza mnie do coraz to nowych wpisów.
Myślę, że teraz uda mi się nadrobić stracony czas i jeszcze przed końcem tego roku zabłysnąć czymś pozytywnym. ;)
Bez większych ceregieli, od razu przejdę od słów do czynów. :)
Wprawdzie na blogu mnie nie było, ale to wcale nie oznacza, że nie zbierałem materiałów na nowe posty. Bynajmniej. Miałem przyjemność zajrzeć na parę pokazów, które odbyły się w najbliższym czasie w Polsce. Natomiast dzisiaj postaram się Wam przybliżyć krótkie recenzje z nich poparte materiałem zdjęciowym. A także w mojej nowej rubryce na dywanik trafi nie jedna, nie dwie, ale trzy panie, którym przy wyborze stroju coś nie poszło tak jak trzeba. :)




Maciej Zień wiosna/lato 2014

 
Pierwszym z pokazów na jakim udało mi się "być", był pokaz Macieja Zienia na sezon wiosna/lato 2014.  I tu zaskoczenie miejscem, w którym prezentowana była kolekcja był... kościół. Nie mam zamiaru dyskutować na temat wyboru tego miejsca, gdyż jest to indywidualna kwestia. Po za kontrowersyjnym jak na nasz kraj miejscem, kontrowersyjna była też oprawa muzyczna. Tło do prezentowanych sylwetek zapewniła muzyka z "Dziecka Rosemary" i "Tajemnicy Brokeback Mountain". Kolekcja zatytułowana "JESTEM" była/jest takim zaznaczeniem zmian jakie zaszły w twórczości Maćka i jego podejściu do mody. Niewątpliwie owe zmiany w kolekcji widać. Nie ma już tylko i wyłącznie koktajlowych sukienek czy długich sukni typowych dla czerwonego dywanu. Kolekcja nabrała nowego charakteru stała się bardziej sportowa, codzienna. Jej lekko futurystyczny charakter doskonale podkreśliły proste, wręcz geometryczne cięcia. Przewijające się delikatnie inspiracje kościołem sprawiły, że cała kolekcja nie gryzła się z miejscem jej prezentacji. Wykorzystanie nowoczesnych tkanin, a także użycie ciekawych butów stały się kolejnymi atutami kolekcji. Widać, że Maciek zmienił także projektantów, którymi się inspiruje. Patrząc na kolekcje widać dość wyraźnie, co przypadło mu do gustu w zagranicznych kolekcjach.
Jak dla mnie kolekcja, wygląda całkiem przyzwoicie. W stosunku do poprzednich kolekcji ta jest jedną z moich ulubionych u Zienia. Widać, że miał jaja pokazując coś takiego w kościele, przy takiej muzyce. Widać, konkretny cel jaki chciał osiągnąć. Pytanie tylko czy nie braknie mu odwagi i pomysłów, aby w takim kierunku dalej podążać?  Bo tak jak Miley ewidentnie chciał pokazać ludziom, że ma już dość i chce zmian. Gdzieś rozumiem to, co chciał zasygnalizować, a także sposób w jaki to zrobił. Niestety, w naszym kraju nie tyle o kolekcji, co o samym miejscu mówiło się dłużej i głośniej. Jeszcze nie przywykliśmy do konkretnych miejsc pokazowych. Miejmy nadzieje, że następnym razem to kolekcja zajmie "miejsce" miejsca i będzie równie ciekawa jak ta.
 
 
ZIEŃ "JESTEM" wiosna-lato 2014 - pokaz w kościele św. Augustyna, fot. fot. Marcin Palicki/ ZOOM
 
 
ZIEŃ "JESTEM" wiosna-lato 2014 - pokaz w kościele św. Augustyna, fot. fot. Marcin Palicki/ ZOOM
 
 
ZIEŃ "JESTEM" wiosna-lato 2014 - pokaz w kościele św. Augustyna, fot. fot. Marcin Palicki/ ZOOM
 
 
ZIEŃ "JESTEM" wiosna-lato 2014 - pokaz w kościele św. Augustyna, fot. fot. Marcin Palicki/ ZOOM
 
 
ZIEŃ "JESTEM" wiosna-lato 2014 - pokaz w kościele św. Augustyna, fot. fot. Marcin Palicki/ ZOOM
 
 
ZIEŃ "JESTEM" wiosna-lato 2014 - pokaz w kościele św. Augustyna, fot. fot. Marcin Palicki/ ZOOM
 
 
ZIEŃ "JESTEM" wiosna-lato 2014 - pokaz w kościele św. Augustyna, fot. fot. Marcin Palicki/ ZOOM
 
 
ZIEŃ "JESTEM" wiosna-lato 2014 - pokaz w kościele św. Augustyna, fot. fot. Marcin Palicki/ ZOOM
 



Paprocki&Brzozowski wiosna/lato 2014

 
 Kolejnym pokazem, który udało mi się zobaczyć był pokaz kolekcji wiosna/lato 2014 duetu Paprocki&Brzozowski. Polski duet obchodził w tym roku 13-lecie istnienia na polskim rynku modowym. Pokaz na przekór "pechowej" 13 obfity był w różne symbole. Przez czarnego kota, liść koniczyny, siódemkę czy wreszcie napis "13 - Who cares?" Owa kolekcja, to w dużej mierze podsumowanie ich twórczości. Znajdziemy w niej charakterystyczne elementy dla poprzednich kolekcji np. spodnie 7/8, króciutkie minisukienki z długimi rękawami to wspomnienie "Dali". Projektanci zebrali typowe dla ich twórczości elementy i stworzyli je na nowo. P&B nie pozostają obojętni na to, co dzieje się na zachodzie. Ich spodnie 7/8 to obecnie hit, podobnie jak najmodniejszy w nadchodzącym sezonie róż. Wykorzystali także obniżenie talii, które zmieni proporcje sylwetki w luksusowej modzie. Nowością jest różnorodność wzorów m.in. motyw spękanej ziemi, który bardziej urzeka u Alexandra Wanga. Pojawiło się wiele casualowych propozycji. Zestawione z sylwetkami mocno kobiecymi tworzyły jedne z najmocniejszych propozycji. Projektanci chcą żeby ich klientki czuły się seksownie, ale też pewnie. Dlatego wskazówki dla  modelek były jasne: "jesteś podniecona, właśnie wyszłaś z basenu, uwodzisz, ale nie wulgarnie-zmysłowo". Pożądany efekt dały połyskujące tkaniny i wilgotne włosy modelek. Muszę przyznać, że kolekcja owszem jest ładna, ale czy jest w niej coś oszałamiającego, zupełnie innego, może nawet kontrowersyjnego? Niestety nie... I tu jest ból, że są to wciąż grzeczne kolekcje. Ładne, typowe dla P&B, ale momentami... nudne.  
 
 
Pokaz Paprocki &amp; Brzozowski "13", kolekcja wiosna-lato 2014, 13. urodziny duetu, fot. AKPA 

 
 Pokaz Paprocki &amp; Brzozowski "13", kolekcja wiosna-lato 2014, 13. urodziny duetu, fot. AKPA
 
 
Pokaz Paprocki &amp; Brzozowski "13", kolekcja wiosna-lato 2014, 13. urodziny duetu, fot. AKPA


Pokaz Paprocki &amp; Brzozowski "13", kolekcja wiosna-lato 2014, 13. urodziny duetu, fot. AKPA


Pokaz Paprocki &amp; Brzozowski "13", kolekcja wiosna-lato 2014, 13. urodziny duetu, fot. AKPA


Pokaz Paprocki &amp; Brzozowski "13", kolekcja wiosna-lato 2014, 13. urodziny duetu, fot. AKPA


Pokaz Paprocki &amp; Brzozowski "13", kolekcja wiosna-lato 2014, 13. urodziny duetu, fot. AKPA


Pokaz Paprocki &amp; Brzozowski "13", kolekcja wiosna-lato 2014, 13. urodziny duetu, fot. AKPA


Pokaz Paprocki &amp; Brzozowski "13", kolekcja wiosna-lato 2014, 13. urodziny duetu, fot. AKPA


Pokaz Paprocki &amp; Brzozowski "13", kolekcja wiosna-lato 2014, 13. urodziny duetu, fot. AKPA


Pokaz Paprocki &amp; Brzozowski "13", kolekcja wiosna-lato 2014, 13. urodziny duetu, fot. AKPA


Pokaz Paprocki &amp; Brzozowski "13", kolekcja wiosna-lato 2014, 13. urodziny duetu, fot. AKPA


Pokaz Paprocki &amp; Brzozowski "13", kolekcja wiosna-lato 2014, 13. urodziny duetu, fot. AKPA


Pokaz Paprocki &amp; Brzozowski "13", kolekcja wiosna-lato 2014, 13. urodziny duetu, fot. AKPA


Pokaz Paprocki &amp; Brzozowski "13", kolekcja wiosna-lato 2014, 13. urodziny duetu, fot. AKPA


Pokaz Paprocki &amp; Brzozowski "13", kolekcja wiosna-lato 2014, 13. urodziny duetu, fot. AKPA


Pokaz Paprocki &amp; Brzozowski "13", kolekcja wiosna-lato 2014, 13. urodziny duetu, fot. AKPA


Pokaz Paprocki &amp; Brzozowski "13", kolekcja wiosna-lato 2014, 13. urodziny duetu, fot. AKPA




Robert Kupisz jesień/zima 2014


Kolejny wieczór, kolejny pokaz. Tym razem jedyny w Polsce projektant, który goni światowe fashion weeks, a nawet wyprzedza w prezentacji. Robert Kupisz i jego kolekcja na sezon jesień/zima 2014. Jego najnowsza kolekcja "IRON" to zwrot ku amerykańskim Harleyowcom. Swoją inspiracje przedstawił w sposób dosłowny. Dlatego też nie zabrakło skóry, czerni i ciężkich butów. Robert bezgranicznie zakochał się w wzorzystej parce moro. Tradycyjnie dominował uniseks, ale tym razem pojawiła się sylwetka typowo damska, a mianowicie przezroczysty kombinezon w militarne ciapki. W "IRON" ubrania zostały urozmaicone elementami dekoracyjnymi różnych porządków - pojawiły się hipisowskie frędzle, rockowe suwaki, grung`owe farbowania czy napisy "Gotta stand tall and proud". Jako dodatki wykorzystane zostały cienkie krawaty jak u modsów albo bandany jak u harleyowców. Panowie przedstawieni zostali niezwykle męsko, często brodaci w długich włosach. Zaś panie w mocno umalowanych ustach, przy tak mocnej stylistyce wyglądały zadziornie, zbuntowanie, odważnie, a jednocześnie trochę uwodzicielsko. Scenografia w postaci ściany opon, punktowe oświetlenie i mocna muzyka idealnie współgrały z kolekcją. Na koniec pokazu wszyscy modele wraz z projektantem wyszli z zapalonymi zapalniczkami. Niewątpliwie nostalgia to świetny nośnik mody. Kolekcja ewidentnie typowa dla stylu Roberta. Odzwierciedlająca jego styl w 100%. I to w tym przypadku na prawdę mi się podoba. Jest idealną reklamą swoich ciuchów. Udowadnia, że choć głównie grupą docelową jego ubrań są ludzie młodzi, to jednak dojrzali także mogą znaleźć coś dla siebie. I choć zupełnie nie jest to mój styl, to lubię jego pokazy i lubię "mężczyznę" wg Roberta Kupisza.


Robert Kupisz - pokaz kolekcji IRON by QПШ jesień-zima 2014, fot. ELLE.pl


Robert Kupisz - pokaz kolekcji IRON by QПШ jesień-zima 2014, fot. ELLE.pl

 
 Robert Kupisz - pokaz kolekcji IRON by QПШ jesień-zima 2014, fot. ELLE.pl
 
 
Robert Kupisz - pokaz kolekcji IRON by QПШ jesień-zima 2014, fot. ELLE.pl
 
 
Robert Kupisz - pokaz kolekcji IRON by QПШ jesień-zima 2014, fot. ELLE.pl 
 
 Robert Kupisz - pokaz kolekcji IRON by QПШ jesień-zima 2014, fot. ELLE.pl


Robert Kupisz - pokaz kolekcji IRON by QПШ jesień-zima 2014, fot. ELLE.pl


Robert Kupisz - pokaz kolekcji IRON by QПШ jesień-zima 2014, fot. ELLE.pl


Robert Kupisz - pokaz kolekcji IRON by QПШ jesień-zima 2014, fot. ELLE.pl


Robert Kupisz - pokaz kolekcji IRON by QПШ jesień-zima 2014, fot. ELLE.pl


Robert Kupisz - pokaz kolekcji IRON by QПШ jesień-zima 2014, fot. ELLE.pl


Robert Kupisz - pokaz kolekcji IRON by QПШ jesień-zima 2014, fot. ELLE.pl


Robert Kupisz - pokaz kolekcji IRON by QПШ jesień-zima 2014, fot. ELLE.pl


Robert Kupisz - pokaz kolekcji IRON by QПШ jesień-zima 2014, fot. ELLE.pl


Robert Kupisz - pokaz kolekcji IRON by QПШ jesień-zima 2014, fot. ELLE.pl


Robert Kupisz - pokaz kolekcji IRON by QПШ jesień-zima 2014, fot. ELLE.pl


Robert Kupisz - pokaz kolekcji IRON by QПШ jesień-zima 2014, fot. ELLE.pl

 
 Robert Kupisz - pokaz kolekcji IRON by QПШ jesień-zima 2014, fot. ELLE.pl
 
 
 Robert Kupisz - pokaz kolekcji IRON by QПШ jesień-zima 2014, fot. ELLE.pl


Robert Kupisz - pokaz kolekcji IRON by QПШ jesień-zima 2014, fot. ELLE.pl

 
Robert Kupisz - pokaz kolekcji IRON by QПШ jesień-zima 2014, fot. Marek Makowski 


 
 Łukasz Jemioł wiosna/lato 2014

 
I wreszcie ostatni z cyklu pokazów na wiosnę, a także ostatni na jakim, w tym roku udało mi się "być". Pokaz kolekcji wiosna/lato 2014 Łukasza Jemioła. Nie ukrywam, że jest to jeden z tych, na które czekam zawsze. Specyficznie oświetlony szeroki wybieg, oryginalna muzyka i dobra choreografia sprawiły, że całość nabrała specyficznego klimatu. W kolekcji znajdziemy dużo sylwetek w kolorze soczystej czerwieni. Przez zachowanie czystej formy zwłaszcza w total lookach, udało się uniknąć bezpiecznego minimalizmu. Czerwone ubrania uzupełniały połączenia pomarańczy z fuksją, sylwetki beżowe, białe i czarne. Znajdziemy w niej bardzo ciekawy wzór, tkany z wielu kolorowych nitek. Proste formy, geometryczne cięcia, jak i również sylwetki wzbogacone rockowymi elementami, to kolejne plusy kolekcji. Nie zabrakło także charakterystycznej dla Jemioła nonszalancji, dzianin lekko otulających ciało. Nowością u Łukasza bez wątpienia stały się plisy. Mocny trend przyszłego sezonu. Zostały zastosowane w bardzo ciekawy sposób w różnych sylwetkach. Odwrócenie sezonów czy choćby zastosowanie grubszych tkanin, złota i srebra to również inspiracje zaczerpnięte z najważniejszych fashion weeks na świecie. Łukasz pokazując swoją kolekcję jako ostatni, wystawił się na nieuniknione porównania. Myślę, że pokazał na co go stać. Udowodnił, że jako projektant wciąż się rozwija i urozmaica swoje kolekcje. Już nie mogę się doczekać tego, co pokaże w kolejnym sezonie.


Łukasz Jemioł wiosna-lato 2014 - pokaz w hali ATM, fot. ELLE.pl


Łukasz Jemioł wiosna-lato 2014 - pokaz w hali ATM, fot. ELLE.pl


Łukasz Jemioł wiosna-lato 2014 - pokaz w hali ATM, fot. ELLE.pl


Łukasz Jemioł wiosna-lato 2014 - pokaz w hali ATM, fot. ELLE.pl


Łukasz Jemioł wiosna-lato 2014 - pokaz w hali ATM, fot. ELLE.pl


Łukasz Jemioł wiosna-lato 2014 - pokaz w hali ATM, fot. ELLE.pl


Łukasz Jemioł wiosna-lato 2014 - pokaz w hali ATM, fot. ELLE.pl


Łukasz Jemioł wiosna-lato 2014 - pokaz w hali ATM, fot. ELLE.pl


Łukasz Jemioł wiosna-lato 2014 - pokaz w hali ATM, fot. ELLE.pl


Łukasz Jemioł wiosna-lato 2014 - pokaz w hali ATM, fot. ELLE.pl


Łukasz Jemioł wiosna-lato 2014 - pokaz w hali ATM, fot. ELLE.pl


Łukasz Jemioł wiosna-lato 2014 - pokaz w hali ATM, fot. AKPA



 
 A więc można i tak...
 
 
 
Tym razem na dywanik trafiły aż trzy panie. Oglądając zdjęcia z tegorocznej gali American Music Awards napotkałem na swojej drodze takie oto twory stylizacyjne.
 
 

American Music Awards 2013: TLC, czyli Rozonda „Chilli” Thomas i Tionne „T-Boz” Watkins, fot. East News


Pierwsze na dywanik trafiają Rozonda "Chilli" Thomas i Tionne "T-Boz" Watkins. Pierwsza z pań (po lewej) założyła na siebie, no właśnie, co to może być? Jakaś kobaltowa, lekko rozciągliwa tuba, która swoją formą przypomina spódnicę. Co "najważniejsze" podkreśla najbardziej niekorzystne miejsca, nie mówiąc już o tym, że nie tylko obciąża sylwetkę, ale też ją skraca. Na górę natomiast wdziała jakiś krótki, mocno powycinany, kolorowy top. Oczywiście zadbała oto ażeby miał on wysoki kołnierz, który dodatkowo skróci jej szyję. Całości dopełniają duperele na rękach i dziwna fryzura. Myślę, że nic dodać nic ująć.

Druga natomiast chciała jak mniemam pomimo swojego wieku poczuć rockowego ducha i zakatowała przy tym swoją sylwetkę na amen. Obcisłe spodnie niczym legginsy pokazały, co mogły, mocno zdobione kozaki przybiły im piątkę. Top wraz z kurtką mogły by jeszcze przejść, ale ten paskudny pasek, zawieszony w pasie tak głośny krzyczy "jestem ostra babka", że aż strach się bać. Tej stylizacji nie pomogło ani pozowanie na twardą babkę, ani groźna mina.

 
American Music Awards 2013: Emma Roberts w sukni Lanvin, fot. East News

 
Emma Roberts ohh...Czego ty się na boga boisz? Jeśli już przyszłaś, założyłaś tę na pozór ładną sukienkę Lanvin aczkolwiek tragiczną dla twojej sylwetki, to pozuj, a nie się chowaj. Przyszłam. Kazali mi stanąć, to stanęłam. No dziękujemy za poświęcenie... Ta srebrna płachta materiału tak tragicznie miażdży Emme, że aż strach patrzeć. Talia zjechała na dół gdzieś na biodra. Zwis, który wytworzył się na linii brzucha wygląda tak, że aż szkoda komentować. Aksamitne szpilki tworzą zgrzyt z tak połyskującą tkaniną, która ociera się o nie. Torebka dobrana pod kolor butów... Ta tendencja wraca obecnie do łask i myślę, że gdyby nie forma sukienki i fakt, że wszystko się błyszczy mogło by być ciekawie. Hmm... A wyszło? Nijak, banalnie. Patrząc na to zdjęcie ogarnia mnie współczucie...
 
Oczywiście znajdą się tacy, którzy powiedzą: "O co Ci w ogóle chodzi? Przecież mają własny styl, są oryginalne, jedyne w swoim rodzaju!". Na co ja odpowiem: " Owszem, ale kto powiedział, że styl nie powinien iść w parze z właściwym dla danej sylwetki doborem ubrań? Dlaczego, generalizując wszyscy uważamy, że jeśli ktoś ubierze się inaczej niż "masa" ma już swój styl i należy postawić go na piedestale oryginalności i odwagi? Jasne czemu nie. Ale tylko wtedy, kiedy styl idzie z proporcjami sylwetki, podkreślaniem atutów, tuszowaniem mankamentów, itp.
Zaznaczam, że są to moje własne opinie, które opieram na merytorycznej wiedzy i własnym wyczuciu stylu.
 
 
Na koniec chciałbym życzyć Wszystkim moim czytelniczkom i czytelnikom:
 
 Zdrowych, radosnych i stylowych Świąt Boże Narodzenia.
Wesołych Świąt! :)
                                                                                               Q