czwartek, 8 sierpnia 2013

I`m what You...

Czy Ja już do reszty zwariowałem?
Hmmm.... Dobre pytanie. :) Przygotowując się do tego postu, cały czas zadawałem sobie to pytanie. Zastanawiałem się czy to, co zrobie nie będzie kolokwialnie mówiąc głupie???
Z drugiej zaś strony nie wiem dlaczego miałoby to być głupie??? Koniec końców, pomimo pewnych obaw, strachu, bólu brzucha dodaje ten oto post i mówie sobie: "Co ma być to będzie...." :)
Jak słusznie można zauważyć, wkońcu zawitałem na blogu we własnej osobie. Sam w to nie wierzę, ale fakty świadczą same za siebie.
Może uznacie mnie za nienormalnego, że pokazuje się nie wyglądając jak top model mieleckiego podwórka? Spokojnie, już sam dawno to odkryłem. Tak czy owak, postanowiełem się wreszcie pokazać. A co z tego wyszło, jakie będą tego efekty, to już sami zobaczycie w przyszłości.
Ci, którzy myślą, że skończyły mi się już pomysły i teraz zabieram się za modę męską, są w grubym błędzie. Moda damska zawsze była, jest i będzie na "F&SoQ". Z drugiej zaś strony, wcale nie zamierzam się wymądrzać w tej dziedzinie. Bo sam uważam, że są ludzie ubrani "lepiej" ode mnie. "Lepiej", bo markowo. Prawda jest okrutna i bolesna, ale markowo to w moim mieście wciąż zanczy "lepiej". To nic, że 90% z nas co środę i piątek przepycha się łąkciami w second handzie, wyrywając z pudła kolejny oryginalny ciuch. :) Owszem i mi się czasami zdarza. Dlatego też postaram się Wam naświetlać obraz stylizacji, które składać się będą zarówno z rzeczy markowych, kupionych w sieciówkach, na wyprzedaży, ale też w second handach.
A robić to będę z przekonaniem, że wszystko czego potrzebujemy to życie z pasją. :D
No nic, koniec juz tego gadania. A poniżej macie efekt mojej pierwszej współpracy z tajemniczą osobą Y. :D

 














 



 


P.S.
Do zobaczenia juz niebawem. :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz