czwartek, 25 lipca 2013

Letnie inspiracje... - część III

Jak słusznie można było zauważyć, zarówno pierwsza jak i druga stylizacja diametralnie sie od siebie różniły. I tym razem nie jest inaczej.
Przygotowując ten zestaw, myślałem o klimacie retro. Do głowy przychodziły mi na myśl lata 60-te, portret Coco Chanel, film "Śniadanie u Tiffaniego", a także pokaz Erdem na seon wiosna/lato. Trochę się tego nazbierało. Ale pamiętajcie, że to tylko inspiracje a efekt końcowy nigdy nie będzie wierną kopią nieżyjącej już Coco czy też wyjęta sceną z filmu.
Stwierdziłem, że jeżeli to już trzecia odsłona "Letnich inspiracji..." to niech ten ostatni zestaw będzie zupełnie inny, nietuzinkowy, ze specyficznym klimatem kobiet z tamtych lat. Ze specyficzną dla tamtego okresu kobiecą manierą i czarno-białymi zdjęciami.
Ostatnia propozycja dla Weroniki to plisowana, biała sukienka w granatowe wzory rodem z dżungli. Można ją zaliczyć do rzeczy vintage, bo po moich małych przeróbkach odzyskała zupełnie nowy, świeższy wygląd. Plisy, biel w połączeniu z granatem, a także "dzikie" wzory to kwintesenscja trendów tego lata. A wydawać by się mogło, że to tylko stara sukienka? A jednak ma coś w sobie.
Dobrałem do niej retro szpilki na platformie w kolorze nude. Co ciekawe, niemalże identyczny fason butów zaprezentował w swojej kolekcji na sezon wiosna/lato projektant Erdem.
I nie można by wspomnieć o Coco, gdyby nie sznur srebrnych pereł, zwieszających na dekolt. Wprawdzie perły wykonane są z tworzywa sztucznego, ale dzięki temu bliżej im do współczesności. Włosy upięte w wysoki kok, nawiązują do dawnych epok, a delikatna srebrna bransoletka wieńczy całość. :)













 







 
 



Fot. Caroline D.
Styl. Q
Model: Weronika
 
 
 
P.S.
Mam nadzieje, że ta krótka podróż po stylach, dała Wam porządny zastrzyk InspiracjI na dalsze wakacje.
Do zobaczenia wkrótce...  :D 

wtorek, 23 lipca 2013

Letnie inspiracje... - część II

Inspiracji ciąg dalszy...
Tym razem do stworzenia stylizacji, zainspirował mnie jeden z moich ulubionych seriali, "Dynastia". Telewizyjny hit lat 80-tych, łączący w sobie władzę, pieniądze i modę. Nie inaczej jak w tej dekadzie, nigdzie indziej jak w tym serialu, wylansowany ówcześnie trend sylwetek o poszerzonych ramionach, stał się czołowym elementem tamtych lat. Współcześnie poszerzone ramiona możemy spotkać choćby na wybiegu paryskiego domu mody Balmain.
Zdaję sobie sprawę, że nie wszystkim ten trend przypadnie do gustu. Jedni uznadzą go za szczyt kiczu, a innym tak jak i mnie przypadnie on do gustu. :)


Tworząc zestaw dla Weroniki, pokusiłem się o użycie męskiej, dwurzędowej marynarki w kolorze chabru, czarnego sporotwego topu oraz kobaltowej, plisowanej mini. Całości dopełeniają botki, użyte w poprzednim zestawie, a także delikatna srebrna bransoletka. Marynarka nawiązuje do lat 80-tych, a botki wraz z nią przywołują na myśl wiosenną kolekcję Balmain. Oba te elementy nadają męskiego jak i mocno kobiecego charakteru. A także idelanie współgrają z dziewczęcą mini oraz sporotwym topem.
Wszystkie użyte przez mnie elmenty to zbiór obecnych jak i nadchodzących trendów. A zamieniając męską marynarkę na damską, cały zestaw śmiało nadaje się do noszenia. :)



 
 
 

 
 
 
 
 
 
 
 
 

 
Fot. Caroline D.
Styl. Q
Model: Weronika
 
 

P.S.
A już niebawem III część "Letnich inspiracji...". :D

sobota, 20 lipca 2013

Letnie inspiracje... - cześć I

Już hohoho nie było na "F&SofQ" modowej sesji. Nadszedł w końcu czas, aby to zmienić i uraczyć Was nową porcją modowych inspiracji i pomysłów na ubiór.
Tym razem do współpracy zaprosiłem moja serdeczną znajomą, która pasjonuje się fotografią. Efekty naszej współpracy będziecie mogli podziwiać przez kolejne (łącznie z tym) trzy posty.


Tym razem zaproponowałem Weronice do ubrania biały total look. Ma na sobie białe szorty z koronkową aplikacją, natomiast na górze prosty, biały top. Stylizacja pomimo że jest biała, łączy w sobie miks złota i srebra, a także dziewczęcość z lekką zadziornością. W tym sezonie więcej znaczy lepiej w stosunku do biżuteri, a łączenie złota i srebra to nowa opcja dla ulubieńców obu tych kruszców. No dobrze, ale co w takim razie jest zadziorne? A no np. botki w odcieniu chłodnego beżu, nabijane dżetami. Ta wersja botków, to taka letnia alternatywa dla tych zimowych. Lekko ażurowe, na szpilce z odkrytymi palcami. No i torebka. Duża, beżowa kopertówka nabijana nitami.
Całość jak słusznie można zauważyć, nadaje się śmiało do noszenia. ;)
  
 
 
 


 
 
 
 
 
 
 
  
Fot. Caroline D.
Styl. Q
Model: Weronika
 
 
 
P.S.
A już niebawem, druga część naszego spotkania. :D

sobota, 13 lipca 2013

To co zaskakuje i dobija zarazem... :)

Pomiędzy mordowaniem komarów (moja miłość do tych owadów sięga zenitu), a przygotowaniami do fianłu projektu, w którym uczestniczę, postanowilem stworzyć post, w którym zbiorę to, co przez ostani okres czasu wzbudziło we mnie pozytywne emocje. Było tego trochę, aczkolwiek postarałem się wybrać parę konkretnych rzeczy. Kto wie, może kogoś również zaciekawią. :D

Najnowsza sesja magazynu W, którego gwiazdą jest Jennifer Lopez. Przepiękna sesja, utrzymana w klimacie lat 50-tych, inspirowana kreacjami Avy Gardner, idolki piosenkarki. Zdjęcia wykonał Mario Sorrentino. Moim zdaniem nic dodać, nic ująć. Jennifer wygląda rasowo, jak pewna siebie, wyzwolona, seksowna, świadoma swojego ciała kobieta. Jak dla mnie Super! :)



Lopez w stylu lat 50-tych! WYGLĄDA STARO?


Lopez w stylu lat 50-tych! WYGLĄDA STARO?


Lopez w stylu lat 50-tych! WYGLĄDA STARO?


Lopez w stylu lat 50-tych! WYGLĄDA STARO?


Lopez w stylu lat 50-tych! WYGLĄDA STARO?


Lopez w stylu lat 50-tych! WYGLĄDA STARO?


Lopez w stylu lat 50-tych! WYGLĄDA STARO?



Po zakończonym tygodniu pokazów Haute Couture Fall 2013 w Paryżu, takie oto sylwetki zapadły mi w pamięci. :)



Giambattista Valli













Channel













Ulyana Sergeekno
















Maison Martin Margiela













Elie Saab
















Jean Paul Gaultier















 
Valentino



 












Zuhair Murad
















A na koniec Noah Mills i Jon Kortajarena. Top modele, których uwielbiam za to, że są i czynią ten zawód. I za to, że z każdym ich zdjęciem uświadamiam sobie, że na te operacje, muszę zebrać troszeczkę więcej niż planowałem (hehe). :P




















P.S.
I może z mniej entuzjastyczną miną niż ta powyżej, kończę i lecę dobić moich kochanych latającyh lokatorów! :D
Niebawem 'something new' :)